Potomkowie Sejmu Wielkiego: Stopnie wtajemniczenia

Często jestem pytany, skąd się bierze takie czy inne postawienie sprawy członkostwa w Stowarzyszeniu Potomków Sejmu Wielkiego lub obecności w Genealogii Sejmu Wielkiego. Poniżej przedstawiam więc swoją wizję.

Marek Jerzy Minakowski

Skąd to wszystko?

Elity Rzeczypospolitej

Zajmując się genealogią „herbarzową” szukałem osób, które podobnie jak ja zajmują się rodzinami należącymi do elit politycznych Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Okazało się, że panuje wielkie zamieszanie w tej materii: rodziny o tytułach arystokratycznych (głównie obcych) miały genealogię opisaną dość dobrze, a jednak tylko bardzo wąska grupa ekspertów wiedziała, kto jest „prawdziwym hrabią”. Odnośnie reszty panowało wyłącznie kryterium nazwiskowe: wszyscy Poniatowscy czy Potoccy uchodzili się za „tych” Poniatowskich czy Potockich, a osoby których nazwisko brzmiało plebejsko uchodziły za plebejuszy (im samym oczywiście „nie wypadało chwalić się pochodzeniem”).

Postanowiłem więc wybrać grupę tak dużą, by mieściła się w niej lwia część osób, których przodkowie należeli do elit Rzeczypospolitej XVIII wieku, a jednak na tyle małą, by ich genealogię dało się opanować (opracować samodzielnie).

Potrzebowałem definitywnego kryterium, które pozwoli jednoznacznie wskazać kto jest, a kto nie jest „potomkiem elity Rzeczypospolitej XVIII wieku”.

Dobór grupy

Powyższe wymagania mogłyby realizować różne grupy - potomkowie szambelanów Stanisława Augusta, potomkowie kawalerów orderu Orła Białego i Św. Stanisława czy też oficerów Powstania Kościuszkowskiego.

Mój wybór padł na listę posłów - sygnatariuszy Konfederacji Generalnej Stanów Sejmujących, czyli mówiąc po dzisiejszemu - lista posłów i senatorów Sejmu Wielkiego, którzy dopełnili złożenia ślubowania. Lista ta opublikowana w Voluminach Legum została później uzupełniona o kilka osób wymienionych w oficjalnym protokole sejmowym (Diariuszu J.P. Łuszczewskiego).

Ponieważ grupa ta okazała się trochę za mała, rozszerzyłem ją o innych członków tych rodzin, mianowicie potomków bratanków, bratanic, siostrzeńców i siostrzenic tychże posłów i senatorów.

Skąd ten wybór?

Idea Sejmu Wielkiego

Wybierając „Konfederatów Sejmu Wielkiego” kierowałem się ich podobieństwem do innej sławnej grupy mającej swoją organizację: „Synów Rewolucji Amerykańskiej”, skupionych w SAR. Jeżeli cokolwiek mogło być naszym odpowiednikiem aktu założycielskiego współczesnej Polski, to właśnie Konstytucja 3 Maja, a ściślej instytucja, która ją powołała, tj. Sejm Wielki zwany też Czteroletnim. Nieprzypadkowo właśnie 3 V stał się świętem narodowym II Rzeczypospolitej Polskiej, a w Krakowie nawet Muzeum Narodowe ma siedzibę przy Alei 3 Maja.

Sama jednak lista sygnatariuszy Konstytucji była dość szczupła - to tylko kilkanaście osób, w tym mój praprapraprapradziadek Józef Radzicki, który ją sygnował w imieniu Prowincji Wielkopolskiej (w tym swego rodzinnego Mazowsza). Z Konstytucją nie wszyscy się zgadzali, a dzisiaj znaczna część jej zapisów jest zupełnie nieaktualna. Co innego jednak organ, który ją powołał - tj. Konfederacja posłów i senatorów: to ona pozwoliła przełamać liberum veto i stała się punktem wyjścia tego fermentu, z którego czerpiemy dziś wszyscy.

Czy można być potomkiem sejmu?

Wielokrotnie słyszałem zarzuty, że nazwa jest nietrafiona. Jednak wspomniana SAR idzie przecież jeszcze dalej: mówi o „synach rewolucji”. Sejm zaś to grupa ludzi - ci ludzie mają potomków, zatem ich potomkowie są potomkami Sejmu.

Kto jest Potomkiem Sejmu Wielkiego

kto należy do Kościoła?

Moje podejście do pytania o to, kto jest „potomkiem Sejmu Wielkiego” jest mniej więcej takie, jak wyrażone w Katechizmie Kościoła Katolickiego podejście do pytania „kto należy do Kościoła”. Kościół to przecież duchowieństwo, ale także wszyscy wierni uczęszczający do kościoła, ale także wszyscy ochrzczeni (nawet gdy o Kościele zapomnieli), ale także i ci, którzy nie odrzucają Boga, nawet gdy wyznają inną religię...

Kto więc jest Potomkiem S.W.? Podobnie jak kościół katolicki, na takie pytanie odpowiadam zależnie od kontekstu.

„Stopnie wtajemniczenia”

Wszyscy potomkowie mieszkańców Rzeczypospolitej

Polacy, Litwini, Białorusini, Ukraińcy - oni wszyscy poczuwają się (lub poczuwać powinni) do dziedzictwa po Sejmie Wielkim.

Wszyscy potomkowie rodzin sygnatariuszy Konfederacji

Wszyscy ci, których miejsce jest w Genealogii Potomków Sejmu Wielkiego, a więc:

  1. Potomkowie sygnatariuszy Konfederacji (posłów i senatorów Sejmu Wlk., którzy złożyli ślubowanie)
  2. Potomkowie ich siostrzeńców, siostrzenic, bratanków i bratanic
  3. Małżonkowie obu powyższych grup (w genealogii umieszczamy dodatkowo ich rodziców).

Nasi korespondenci

Wśród powyższej grupy wyróżnić należy te osoby, które podjęły wysiłek, by skontaktować się ze mną (ja zasadniczo nie inicjuję kontaktów). Osoby takie są oznaczane w Genealogii Potomków Sejmu Wielkiego jako „Korespondenci SPSW”. Korespondenci to osoby, które włożyły swój wkład w rozbudowę głównego dzieła, jakim jest właśnie genealogia, dlatego należy im się pamięć i szacunek.

O korespondentach pamiętam, pisząc do nich od czasu do czasu z pytaniem czy coś się w ich genealogii nie zmieniło, podsyłam też informacje o zmianach w bazie.

Członkowie SPSW

Członkiem jest osoba, która wypełniła Deklarację Członkowską. Udzieliła w ten sposób moralnego wsparcia działalności SPSW. Pozwoliła też na powoływanie się na swoje nazwisko w działalności Stowarzyszenia. To wszystko bardzo niezwykle cenne i wszystkim członkom (sygnatariuszom deklaracji członkowskiej) chciałbym wyrazić głęboką wdzięczność.

Aktywni członkowie SPSW

W najwęższym kręgu są osoby, które nie tylko wypełniły Deklarację Członkowską, ale udzielają się aktywnie w Stowarzyszeniu. Osoby te często pełne są energii i chciałyby się poświęcić dla organizacji uchwalając np. wysokie obowiązkowe składki członkowskie.

Niniejszy esej napisałem, by przypomnieć o mojej pamięci o wszystkich innych kategoriach „Potomków Sejmu Wielkiego”, które są dla mnie równie istotne.

Marek Jerzy Minakowski

 powrót do poprzedniej strony >>